<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>RAWolucja (Raw food po polsku) &#187; Ale jak to się zaczęło&#8230;</title>
	<atom:link href="/category/ale-jak-to-sie-zaczelo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://rawolucja.pl</link>
	<description>Blog o Raw food, Raw przepisy, surowa dieta</description>
	<lastBuildDate>Mon, 24 Dec 2012 15:26:34 +0000</lastBuildDate>
	<language>pl-PL</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=4.2.12</generator>
	<item>
		<title>Pierwszy krok w kierunku zdrowego odżywiania</title>
		<link>http://rawolucja.pl/ale-jak-to-sie-zaczelo/pierwszy-krok-w-kierunku-zdrowego-odzywiania/</link>
		<comments>http://rawolucja.pl/ale-jak-to-sie-zaczelo/pierwszy-krok-w-kierunku-zdrowego-odzywiania/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 13 Oct 2010 20:56:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ale jak to się zaczęło...]]></category>
		<category><![CDATA[jak przejsc na diete]]></category>
		<category><![CDATA[jak wyzdrowiec]]></category>
		<category><![CDATA[jak zmienic nawyki zywieniowe]]></category>
		<category><![CDATA[jak zwyciezyc raka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rawolucja.pl/?p=700</guid>
		<description><![CDATA[Margaret Mead powiedziała kiedyś: &#8222;Łatwiej jest zmienić czyjeś wyznanie niż dietę&#8221;. Dlaczego? Z kilku dość złożonych powodów. &#160; Po pierwsze. Nawyki żywieniowe w sposób nieświadomy przekazują nam rodzice. Ich wybory z biegiem lat stają się naszymi wyborami. Jednak to genetyką tłumaczymy fatalne skutki powtarzania błędów żywieniowych. Ważne jest aby uświadomić ...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Margaret Mead powiedziała kiedyś: &#8222;Łatwiej jest zmienić czyjeś wyznanie niż dietę&#8221;. Dlaczego? Z kilku dość złożonych powodów.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Po pierwsze.</strong> Nawyki żywieniowe w sposób nieświadomy przekazują nam rodzice. Ich wybory z biegiem lat stają się naszymi wyborami. Jednak to genetyką tłumaczymy fatalne skutki powtarzania błędów żywieniowych. Ważne jest aby uświadomić sobie, że to co uważamy za smaczne lub nie, wynika z powiązania określonych potraw z przyjemnymi lub negatywnymi uczuciami. Najczęściej słodycze traktowane były w dzieciństwie jak nagroda, natomiast to co zdrowe, pożywne jako przymus.<br />
Wiadomo też, że najlepsze pokarmy to te, które już znamy. Na zdrowy rozum możemy przyjąć, że kotlet z kartoflami jest niezdrowy. Ale schabowy mamusi z ziemniaczkami posypanymi świeżym koperkiem, to jak powrót do domu rodzinnego pachnącego beztroskim dzieciństwem.</p>
<p>Na początek więc poobserwuj swoje nawyki. Daj sobie czas. Zastanów się jakie wzorce żywieniowe przekazali Ci rodzice, jakie błędy powielasz, jakie emocje wiążesz z jedzeniem.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Po drugie.</strong> Zmysły smaku i węchu, oprócz dostarczania przyjemności z jedzenia, są przede wszystkim odpowiedzialne za ochronę organizmu przed trującymi i zepsutymi pokarmami. Czyli to co nam smakuje, powinno być też dobre dla naszego organizmu. Jak jest w rzeczywistości? Teoretycznie wiemy, że najważniejsze jest zdrowie. Lubimy hasła: produkt naturalny, bez konserwantów, sztucznych barwników. Jednak to czas i wygoda są najwyższymi wartościami. Producenci żywności doskonale o tym wiedzą. Przemysł spożywczy jest w istocie przemysłem chemicznym. Żywność jest wysoko przetwarzana, rafinowana, wzbogacana syntetycznymi witaminami, aromatami, barwnikami. Nawet zapach jest sztuczny. Takie jedzenie fenomenalnie oszukuje nasze zmysły (a przez to także mózg) &#8211; smakuje i pachnie pysznie, ale jest toksyczne i niezdrowe. Owładnięci kolorową iluzją mamiącą kubki smakowe, wygodą i oszczędnością czasu nie zaprzątamy sobie głowy sprawdzaniem jakości pożywienia. A przecież jemy nie dla samej przyjemności, ale przede wszystkim by dostarczyć substancji odżywczych naszemu organizmowi.</p>
<p>Przyjrzyj się uważnie swojej żywności. Przemyśl jakimi wartościami kierujesz się robiąc zakupy. Czy sprawdzasz etykiety?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Po trzecie.</strong> Jako dziecko miałam wielkie marzenie. Chciałam zobaczyć konwój ciężarówek ze świątecznej reklamy Coca-Coli :) Wiecie o którą mi chodzi?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><object width="480" height="385" classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="allowFullScreen" value="true" /><param name="allowscriptaccess" value="always" /><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/ogetBqMgau0?fs=1&amp;hl=pl_PL" /><param name="allowfullscreen" value="true" /><embed width="480" height="385" type="application/x-shockwave-flash" src="http://www.youtube.com/v/ogetBqMgau0?fs=1&amp;hl=pl_PL" allowFullScreen="true" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" /></object></p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Uwielbiam reklamy Coca-Coli, są genialne. Potrafią wytworzyć tak ciepłe uczucia, że rozświetlą nawet najbardziej pochmurny dzień. W taki sposób działa marketing. Łączy bardzo pozytywne i silne emocje ze zwykłym produktem, dzięki któremu, jak obiecują producenci, poczujesz się lepiej. Najczęściej tylko psychicznie. Bo kto by się zastanawiał nad zdrowiem, czy sprawdzał wartości odżywcze, kiedy trzymasz w ręku buteleczkę wypełnioną najczystszą, dziecięcą radością oczekiwania na bożonarodzeniowy prezent?</p>
<p>Stojąc w sklepie, przed półką z wybranymi produktami, zrób sobie quiz z reklam. Zastanów się jakie &#8222;uczucia&#8221; kupujesz.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong>Po czwarte.</strong> Cukier uzależnia. Dokładnie o tym mechanizmie piszę w <a href="/dieta-przejsciowa/jak-odstawic-slodycze/" target="_blank">&#8222;Muszę zjeść coś słodkiego! Czyli jak odstawić słodycze&#8221;</a>. W tym miejscu wspomnę tylko, że cukier to nie tylko ciastka, czekoladki i batoniki. Jest dodawany dosłownie wszędzie. Nawet do alkoholu, papierosów czy pasty do zębów. Tak, tak, producenci są bardzo kreatywni w podtrzymywaniu naszego nałogu. Jeśli chodzi o biały cukier rafinowany to nie powinien on w ogóle znajdować się w naszej diecie. Jak to możliwe, że spożywamy go na kilogramy i nadal żyjemy? Od dzieciństwa jesteśmy przyzwyczajani do pochłaniania coraz większych ilości. Zaczyna się wcześnie, już mleka dla niemowląt są dosładzane. Potem &#8222;wzorowy start dnia&#8221; &#8211; płatki śniadaniowe, zawierające 20-30% cukru. W szkołach, potem w pracy, automaty ze słodyczami.</p>
<p>Przyjrzyj się uważnie swojemu dziennemu spożyciu cukru. W jakich okolicznościach sięgasz po słodycze?</p>
<p>&nbsp;</p>
<p><strong> Po piąte.</strong> Jedzenie przestało spełniać swoją funkcję. Zamiast zadbać o lepszą jakość żywności, wolimy wierzyć marketingowym zapewnieniom, że zdrowie osiągniemy tylko dzięki dziennej dawce witamin, probiotyków i innych suplementów. W temacie zdrowia jesteśmy gorliwi, łykamy garściami syntetyczne kapsułki, jemy jogurciki i pijemy stosowne herbatki. Wydajemy mnóstwo pieniędzy, więc jesteśmy zadbani. Ulegamy modzie bez głębszej refleksji. Powszechnie wiadomo, że organizm kiepsko wchłania syntetyczne witaminy. Nie mówi się jednak głośno o tym, że są toksyczne. Naturalnych witamin nie da się przedawkować. Dla syntetycznych jest wyznaczona dzienna norma. Probiotyki natomiast nie są dla wszystkich. Każdy z nas ma inną mikroflorę jelit. Jeśli zdrowa osoba zaczyna brać probiotyki mogą one zaburzyć naturalne środowisko organizmu.</p>
<p>Przemyśl jakie suplementy przyjmujesz (na własną rękę). Czy faktycznie ich potrzebujesz? Poszukaj informacji jak zastąpić je naturalnymi produktami.</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>Aby skutecznie zmienić nawyki żywieniowe trzeba zrozumieć, że nadajemy żywności wartość emocjonalną. Przyjemnością jedzenia próbujemy wypełnić te obszary naszego życia, które nie sprawiają nam tyle satysfakcji, ile byśmy oczekiwali. Dlatego przejście na dietę to w pierwszej kolejności zdiagnozowanie przyczyn głodu emocjonalnego, następnie uporządkowanie sposobu myślenia, zmiana hierarchii wartości, postrzegania własnego organizmu, zrozumienie marketingowej manipulacji. I dopiero na koniec wprowadzenie nowych pokarmów. Wiele osób przechodząc na dietę wprowadza tylko ostatni punkt. Zmiana nawyków żywieniowych, czyli coś co robisz dla swojego dobra bardzo szybko zamienia się w przykrą mordęgę. Jak długo można ją wytrzymać? Jeśli masz motywację w postaci choroby to nawet kilka lat. Ale w końcu pękasz. Zajadasz się niezdrowymi produktami jeszcze bardziej nienawidząc siebie. Stres jest dużo bardziej toksyczny niż najgorsze fast foody. Nawet jeśli jesteś na 100% Raw food, ale przeżywasz silne, negatywne emocje dieta Ci nie pomoże. Dlatego drogę do zdrowia warto zacząć od poznania i zrozumienia swoich dotychczasowych nawyków – dlaczego sięgasz po czekoladę, skąd słabość do frytek, jakie samopoczucie ma Ci zapewnić puszka ulubionego napoju. Nie oceniaj, obserwuj. Powodzenia :)</p>
<p>&nbsp;</p>
<p>&nbsp;</p>
<p style="text-align: left;"><span style="font-size: x-small;">Foto by</span> <a href="http://www.flickr.com/photos/49300842@N07/" target="_blank"><span style="font-size: x-small;">SavannahHiccups</span></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rawolucja.pl/ale-jak-to-sie-zaczelo/pierwszy-krok-w-kierunku-zdrowego-odzywiania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Na początek</title>
		<link>http://rawolucja.pl/ale-jak-to-sie-zaczelo/na-poczatek/</link>
		<comments>http://rawolucja.pl/ale-jak-to-sie-zaczelo/na-poczatek/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Oct 2010 10:39:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator><![CDATA[Monika]]></dc:creator>
				<category><![CDATA[Ale jak to się zaczęło...]]></category>
		<category><![CDATA[moja historia]]></category>
		<category><![CDATA[Pierwszy wpis]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://rawolucja.pl/?p=213</guid>
		<description><![CDATA[Wielu pisarzy jest przekonanych, że zdanie rozpoczynające książkę zawiera w sobie całą historię. &#8222;Te słowa są niczym uderzenie metalową pałeczką w kamerton. Czytam i wiem już, jaki będzie ton powieści. Pierwszym zdaniem pisarz odkrywa się przed czytelnikiem&#8221; twierdzi Andrzej Bart. Czy to dotyczy też blogów? Zobaczymy :) Opowieść, jaką chcę ...]]></description>
				<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu pisarzy jest przekonanych, że zdanie rozpoczynające książkę zawiera w sobie całą historię. &#8222;Te słowa są niczym uderzenie metalową pałeczką w kamerton. Czytam i wiem już, jaki będzie ton powieści. Pierwszym zdaniem pisarz odkrywa się przed czytelnikiem&#8221; twierdzi Andrzej Bart. Czy to dotyczy też blogów? Zobaczymy :) Opowieść, jaką chcę się tu podzielić, to moja osobista podróż po zdrowie, utraconą ciekawość świata, głęboki spokój oraz poczucie bycia na właściwym miejscu, o właściwym czasie, tu i teraz.<br />
Wiele lat niewłaściwego odżywiania i nieumiejętnego radzenia sobie ze stresem miało poważny wpływ na moją kondycję fizyczną i samopoczucie. Kiedy jako młoda osoba usłyszałam od lekarzy, że muszę się pogodzić z uciążliwymi schorzeniami, bo są one &#8222;chorobą cywilizacyjną&#8221; i właściwie nic się nie da z nimi zrobić, a negatywne myśli odbierały mi tak skutecznie radość życia, że nie miałam ochoty rozpoczynać nowego dnia, powiedziałam dość. Zaczęłam poszukiwania, jak mówi Kris Carr &#8211; odbyłam studia na Uniwersytecie dr Googla, miałam też ogromne wsparcie bliskich. M. dziękuję, nie byłabym w tym miejscu gdyby nie Ty. I znalazłam najpierw ludzi, którzy poradzili sobie ze znacznie poważniejszymi chorobami, także nowotworami złośliwymi, a potem poznałam ich sposoby na odzyskanie zdrowia i radości życia nawet w bardzo trudnej sytuacji. Do mnie najbardziej przemawiają takie właśnie konkretne historie. Internet jest pełen śmieci i cudownych leków na wszystko, tylko jakoś brakuje tych realnych przykładów z którymi możesz się spotkać i porozmawiać. Dlatego właśnie zdecydowałam się pisać tego bloga, wszystko co na nim opisuje: surowa dieta (Raw food), sposób odżywiania wg. balansu kwasowo-zasadowego, przepisy, ćwiczenia fizyczne, inspirujące książki i filmy, techniki wolności emocjonalnej, podważanie negatywnych myśli, słowem wszystko co tu znajdziecie, wypróbowałam na sobie. Nie jestem dietetykiem czy psychologiem, z wykształcenia jestem plastykiem. Moje doświadczenie stało się moim Uniwersytetem. Udało mi się odzyskać zdrowie i świetne samopoczucie, wiele schorzeń całkowicie zniknęło, inne w znacznym stopniu się cofnęły i proces ten cały czas trwa. Zapraszam więc na bloga, czytajcie, poszukujcie własnych metod, dzielcie się swoimi doświadczeniami. Na zdrowie! :)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://rawolucja.pl/ale-jak-to-sie-zaczelo/na-poczatek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
