Czym ta Noc różni się od innych?

Zbliża się Wielka Noc. Sprzątamy nasze domy, przyrządzamy specjalne posiłki, spotykamy się z bliskimi. Czekamy na Nowe. Nowe, które jest jednak transformacją już istniejącej historii. Naszej osobistej. Nowe, które przyniesie wiosnę umysłu, serca oraz ciała i pozwoli zrozumieć dotychczasowe niepowodzenia, słabości, trudne sytuacje. I obróci to wszystko w kierunku Dobra, nada głęboki sens i wewnętrzny blask. Najpierw jednak musimy zmierzyć się z Nocą. W mroku, strachu, niepewności świat wygląda zupełnie inaczej. Staje się prawdziwym sprawdzianem wiary i wolności. Gdy pielęgnujemy te wartości jesteśmy w stanie odsunąć każdy kamień na drodze do życia pełnią. Czasami Wielkanoc nazywana jest nocą ludzi wolnych. Tego Wam życzę na te Święta – wolności w byciu sobą, wolności w śmiałym pokonywaniu własnych słabości, wolności w wychodzeniu z tłumu, wolności w głoszeniu własnych poglądów, wolności w świadomym tworzeniu własnego życia, wolności w odżywianiu według własnych przekonań. I szacunku dla wolności innych.


Z życzeniami wyjątkowych, wegańskich Świąt załączam poniższą modlitwę Św. Tomasza z Akwinu.


Panie – Ty wiesz lepiej aniżeli ja sam, że się starzeję i pewnego dnia będę stary. 
Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania, że muszę coś powiedzieć na każdy temat i przy każdej okazji.
Odbierz mi chęć prostowania każdemu jego ścieżek.
Uczyń mnie poważnym, lecz nie ponurym, rozumnym, lecz nie narzucającym się.
Szkoda mi nie pożytkować wielkich zasobów mądrości, jakie posiadam, ale Ty Panie wiesz, że chciałbym zachować do końca paru przyjaciół.
Wyzwól mój umysł od niekończącego brnięcia w szczegóły i daj mi skrzydła abym w lot przechodził do rzeczy.
Zamknij mi usta w przedmiocie mych niedomagań i cierpień w miarę jak ich przybywa, a chęć wyliczania ich staje się z upływem lat coraz słodsza.
Nie proszę o łaskę rozkoszowania się opowieściami o cudzych cierpieniach, ale daj mi cierpliwość wysłuchiwania ich.
Nie śmiem Cię prosić o lepszą pamięć ale proszę Cię o większą pokorę i mniej niezachwianą pewność, gdy moje wspomnienia wydają się sprzeczne z cudzymi.
Użycz mi chwalebnego poczucia, że czasami mogę się mylić.
Zachowaj mnie miłym dla ludzi, choć z niektórymi z nich doprawdy trudno wytrzymać.
Nie chcę być świętym, ale zgryźliwi starcy to jeden ze szczytów osiągnięć szatana.
Daj mi zdolność dostrzegania dobrych rzeczy w nieoczekiwanych miejscach i niespodziewanych zalet w ludziach. Daj mi Panie łaskę mówienia im o tym.


Wszystkiego Dobrego! A dla Czytelników innego wyznania – udanego, długiego weekendu :)



Copyright Monika Trawinska 2014.